Idź ^^ koniecznie. nie bój się ! : > to nie boli. serio nie ^ ^. też miałam pobieranie krwi i nie bolało : ) A pozatym pomyśl sobie, że Ty tylko raz będziesz miała pobieranie i idziesz do domu i koniec. a niektórzy są chorzy np. na cukrzycę i muszą mieć codziennie jakieś zastrzyki itp.
Warto zamienić samochód, czy autobus na rower! Same korzyści! Schudniesz, poprawisz swoją kondycję i zdrowie, oraz będziesz bardziej kreatywna! A to nie wszystko
Mój Kubuś nawet nie chce iść na kolana. Już domyślam się dlaczego, myśle, że to przez to, że zapamiętał sobie jak obcinałam mu pazurki i pewnie teraz cały czas się boi, że znowu chce mu obcinać pazurki i ucieka. A jest jakiś sposób, żeby mu pokazać, że nie chce mu obcinać pazurki, tylko trzymać na kolanach i głaskać
Dobra, 1 stycznia, nowy rok - nowy ja. Nie ma tak dobrze, bo poza datą w kalendarzu to nic się nie zmieni. Co więcej, jak dziś nie pójdę, to jutro jeszcze bardziej nie będzie mi się chciało - serio, sprawdzone! Jak raz nie pójdę, to daję sobie przyzwolenie na to, żeby nie pójść kolejny raz, bo przecież nic się nie stało.
Blokada , zwątpienie w sens psychoterapii. 6 odpowiedzi. Mam 27 lat. Chodzę na terapię indywidualną od 10 miesięcy. Z Mam rodzinę i przyjaciół, ale czuję, że nie mam głębokich więzi, czasem czuję się samotna i niezrozumiana. Gdy ją zaczęłam było źle z moim samopoczuciem.
Wszystko jest dużo lepsze, kiedy masz przy sobie osobę, która też ćwiczy! Co więcej – ta osoba wcale nie musi trenować z tobą. Czasami wystarczy wsparcie i zrozumienie, albo napisanie wiadomości „nie chce mi się” i odczekanie, aż twój znajomy od treningów cię zmotywuje. Pamiętaj, że każdy trening jest lepszy, niż żaden.
1. Nie kontrolujecie tego co jecie. Wiele osób po intensywnym i długim wysiłku pozwala sobie na obfity posiłek, w myśl zasady: spaliłam tyle kalorii, więc należy mi się jakaś nagroda. Niestety, najczęściej sięgamy po pizzę, burgera, potrawy z makaronem. Jeden śmieciowy posiłek zjedzony w 10 minut może zniweczyć kilka godzin
Gość a ja jedyne o czym marzę. Goście. Napisano Kwiecień 24, 2008. wieczorem to ciepły prysznic, dokładne mycie i spanie:) Nigdy nie zdarzyło mi się iść do łózka bez mycia. Nawet jak
Chciałam wlać sobie rozpuszczalnik do oczu po tym jak patrzyłam się przez kilka godzin jak Emily się do niego lepiła a on nic z tym nie robił, wyglądał nawet jakby mu się to podobało. Chce tylko przypomnieć, że jeszcze kilka dni temu kupował mi kwiaty i grał dla mnie na lirze :).
To nie wstyd, że wstydzisz się iść na siłownię! To całkowicie normalne uczucie w związku z tym, że jest to dla Ciebie nowa sytuacja. Ale zaufaj mi - to nie jest nic strasznego! Pójdziesz i sama się przekonasz, po kilku razach stwierdzisz, że kompletnie nie masz pojęcia dlaczego wcześniej cokolwiek Cię blokowało.
KKuGxPe. Stało się. Sportowe buty patrzą na ciebie z drugiej strony pokoju, koszulka z oddychającego materiału czeka wywieszona na krześle, plan treningowy świeci się na ścianie jak wielki, kolorowy wyrzut sumienia, a ty za wszelką cenę starasz się nie zwracać na te rzeczy uwagi. Dlaczego? To proste: bo nie chce ci się ćwiczyć. Sztuka teraz w tym, by rozpoznać, czy rzeczywiście czas na przerwę i regenerację, czy jest to po prostu zwykły leń. Na każdym kroku napotykamy się na to samo hasełko: słuchaj swojego ciała. Brzmi prosto, wiadomo przecież, że nasze ciało wie najlepiej, co dla niego dobre… ale czy na pewno? Czy rzeczywiście ta chęć na słodkie to bycie dobrym dla siebie? Czy myśli w stylu: „może dzisiaj odpuszczę” to jeszcze dbanie o siebie i słuchanie ciała, czy już wykorzystywanie okazji? Bo jak rozpoznać, czy w dany dzień po prostu mi się nie chce ćwiczyć, potrzebuję przerwy dla zdrowia psychicznego czy regeneracji ze względu na zmęczenie fizyczne? Fot. Justyna Kocur-Czarny Powiem wam jedną rzecz: niezależnie od tego, jaki macie staż treningowy – czy ruszacie się od wczoraj, czy od kilku lat – to zawsze jest trudne. Dlatego żeby Wam pomóc, dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami pytaniami, które sama sobie zadaję i które pozwalają mi określić, czy dzisiaj trenować, czy zrobić dzień wolny. Zaczynamy! #1 NIE CHCE MI SIĘ, BO? Pierwsze pytanie to po prostu bycie szczerym z samym sobą i zadanie sobie naprawdę prostego pytania: dlaczego mi się dzisiaj nie chce? Czasami odpowiedź leży tuż przed nami, tylko specjalnie zakładamy klapki na oczy, żeby jej nie widzieć. Sami siebie nie chcemy postrzegać jako leniwych, więc próbujemy się przed sobą tłumaczyć, szukać wymówek, usprawiedliwiać… podczas gdy bardzo często sprawa wygląda prosto: nie chce mi się, bo mi się nie chce. Brak motywacji. Fot. Justyna Kocur-Czarny Tyle, że motywacja jeszcze nikogo daleko nie poniosła – bo sama motywacja nie wystarczy i nie trwa wiecznie. Oprócz „chcenia” i „motywacji” – potrzebna jest odrobina samodyscypliny i po prostu szczerości ze sobą. Dlaczego nam się nie chce? Czy to po prostu typowy leń czy może strach przed zmęczeniem? Umówmy się: nikt z nas nie lubi uczucia dyskomfortu, a ziajanie, pot, zmęczenie, ból mięśni – to jeden wielki dyskomfort. Nic dziwnego, że nasza głowa szuka sposobu, żeby go uniknąć – pozbawiając nas motywacji. Jeśli nie jesteście fit świrami, to nie lubicie się męczyć: proste. Takie pytanie samego siebie – „dlaczego mi się nie chce?” – bardzo pomaga ten brak motywacji przełamać. Jeśli już sami przed sobą przyznamy, że wcale nie ma żadnej wymówki, że nic się strasznego nie dzieje, że to „po prostu my” – to nie pozostaje nic innego jak się przebrać i zrobić to, co planowaliśmy zrobić. I już. Rozwiązanie: jeśli wiemy, że nasza niechęć do treningu to tylko zwykły leń, sugerowałabym mimo wszystko zrobić trening. Jeśli naprawdę ci się nie chce – wybierz krótki zestaw (na moim kanale znajdziesz całą serię treningów EXPRESS – KLIK), ale mimo wszystko poruszaj się – to pozwala zachować regularność i konsekwencję, a im tego więcej, tym mniej będzie dni z niechcemisiem. Jeśli nasza niechęć jest mniejsza, zróbmy trening z planu. Bez odkładania w czasie – od razu przebierz się, rozłóż matę i po prostu zacznij: zanim się zorientujesz, będzie po wszystkim. #2 JAK WYGLĄDAŁ MÓJ PLAN TRENINGOWY W TYM TYGODNIU? Jeśli jednak nie jesteśmy pewni, czy to brak motywacji, czy też coś innego (albo po prostu dalej szukamy sensownej wymówki), to czas na kolejne pytanie – jak wyglądał mój plan treningowy w tym tygodniu? Czy to możliwe, że po prostu czujemy się zmęczeni? Będę szczera: to pytanie, które bardzo często mi pomaga. Czasami nie potrafię zrozumieć, dlaczego nie mam siły/nie chce mi się trenować, po czym spoglądam na swój plan treningowy i odpowiedź jest jasna: było ostatnio intensywnie. Warto co jakiś czas zerkać na swoje poprzednie treningi i wyciągać wnioski – jeśli w ostatnich dniach w naszej aktywności było dużo długich lub intensywnych wysiłków – być może warto odpuścić ćwiczenia i po prostu odpocząć. Rozwiązanie: jeśli rzeczywiście mamy za sobą kilka cięższych treningów, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić dzień beztreningowy i poświęcić go na regenerację. W dniu bez treningu można iść na spacer, na delikatny rower, porozciągać się – nie trzeba leżeć na kanapie. Dobrym pomysłem będą moje zestawy rozciąganie & mobility: Jeśli jednak plan treningowy nie jest zbyt ambitny, nic takiego się nie dzieje, a nam nadal się nie chce – przechodzimy do kolejnego pytania. #3 PRACA, SEN I STRES, CZYLI CO Z INNYMI CZYNNIKAMI? Fot. Fotografia dla biznesu Agata Matulka Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jak wiele zależy od aspektów pozatreningowych. Nieprzespane noce, dużo stresu lub intensywny okres w pracy – to wszystko będzie wpływać nie tylko na nasze chęci do treningu, ale nawet na to, jak nam na tym treningu idzie. Brak snu będzie wpływał na nasze odczuwane zmęczenie, duży stres może spowodować spadek motywacji, brak apetytu, a to z kolei – gorszą wydolność w trakcie ćwiczeń. Nikogo też nie zdziwi, jeśli w trakcie intensywnego okresu w pracy nie mamy ochoty ćwiczyć. Normalna rzecz. Apeluję: jeśli mamy ciężki okres (czy w pracy, czy związany ze stresem czy brakiem snu) to odpuśćmy intensywne treningi. Interwały, bardzo długie cardio, mocne treningi siłowe z biciem rekordów – to nie jest dobry moment! Skumulowanie stresu/braku snu/dużej ilości pracy z obciążającymi jednostkami treningowymi może doprowadzić do przemęczenia, przetrenowania, braku równowagi hormonalnej. Jeśli nie jesteśmy zregenerowani, to też zwiększamy ryzyko kontuzji. Rozwiązanie: w zabieganych okresach rezygnujmy z treningu na rzecz aktywności pozatreningowej (spacery, rowery, taniec, prace w ogródku) lub wybierajmy treningi o mniejszej intensywności – to idealny moment, żeby robić treningi wzmacniające, siłowe, gdzie nie ma dużej intensywności, która obciążałaby dodatkowo układ nerwowy. Fot. Justyna Kocur-Czarny #4 GŁOWA CZY CIAŁO? Przy braku chęci do treningów czas na kolejną rzecz, nad którą warto się zastanowić – nie chce nasze ciało, czy głowa? Ciało – jeśli czujemy mocną bolesność mięśniową, zmęczenie fizyczne, niewyspanie, przeziębienie czy chorobę – warto dopasować trening do naszego samopoczucia – i nie jest to oznaka słabości, a świadomości i rozsądnego podejścia do bycia fit! Przygotowałam kilka wskazówek: Jeśli czujemy, że „coś nas bierze” – przeziębienie, choroba – rezygnujemy z treningu lub wybieramy bardzo lekką jednostkę treningową. Polecam też mój artykuł – Choroba. Kiedy trenować, a kiedy odpuścić? Czy można ćwiczyć podczas przeziębienia?Bóle miesiączkowe – jeśli pozwalają na trening, zachęcam do aktywności fizycznej – może pomóc w zmniejszeniu bólu brzucha. Warto jednak unikać treningów bezpośrednio na brzuch – mogą zwiększać krwawienie. Przy bardzo bolesnych miesiączkach świetną opcją będzie rozciąganie (zestawy znajdziesz TUTAJ).Zakwasy, czyli bóle mięśniowe po innym treningu – najlepszą opcją będą aktywności tlenowe, czyli o umiarkowanej intensywności – spacery, rowery, bieganie, treningi cardio o średniej intensywności – przyspieszą regenerację i tempo znikania (praca, stres, zmęczenie fizyczne) – wybieramy treningi nieintensywne, można skupić się na wzmacnianiu ciała czy szlifowaniu konkretnych ruchów, z którymi mamy zazwyczaj problem. Czasami jednak to nie ciało wysyła sygnały, a nasza głowa – i tutaj też należy się tego słuchać i nie bagatelizować sygnałów. Jeśli czujemy „zmęczenie materiału”, mocną niechęć do ruchu, przemęczenie psychiczne – odpuszczamy trening lub ewentualnie zamieniamy go na inną aktywność, która sprawia nam przyjemność. Nic na siłę! Zdrowie psychiczne jest równie ważne, co te fizyczne – dlatego podchodzimy do sprawy poważnie i odczytujemy sygnały, które daje nam własna głowa. fot. Justyna Kocur-Czarny NIC NA SIŁĘ TO JEDNO, POBŁAŻANIE TO DRUGIE Granica między zwykłym „nie chce mi się”, a „potrzebuję odpoczynku” jest bardzo płynna – i czasami z łatwością ją naginamy, żeby sobie trochę odpuścić. Wiadomo, sport i aktywność nie ma polegać na ciągłym ciśnięciu na siłę, ale z drugiej strony – warto też być ze sobą szczerym i postawić sprawę jasno: częste odpuszczanie treningu i znajdowanie wymówek to prosta droga do braku efektów. Oraz braku zdrowia. Żadna skrajność nie jest dobra – ani nadmierna dyscyplina, ani nadmierne pobłażanie sobie – ale myślę, że będąc ze sobą szczerym, każdy z nas jest w stanie dostrzec różnicę i przede wszystkim: nauczyć się rozmawiać ze sobą. Z własnego doświadczenia wiem, że nie zajmuje to jednego dnia ani dwóch, a więcej czasu, ale warto – pytania wyżej możecie potraktować za takie rozpoczęcie 🙂 Jak to też jest u Was? Jesteście raczej z tych osób, co nie odpuszczają sobie nawet wtedy, kiedy powinny? A może raczej należycie do drużyny wymówek i niechcemisiów? Jestem ciekawa, jak to się rozkłada wśród czytelników 🙂
Z danych przeprowadzonego w 2018 roku badania wynika, że Polacy w 60,4% deklarują podejmowanie transportowej aktywności fizycznej, a 43,3% regularnie spaceruje w czasie wolnym. Niestety, tylko 21,8% Polaków spełnia normy WHO dotyczące poziomu aktywności fizycznej w czasie Z NAS NIE CHCE ĆWICZYĆ?W tym samym badaniu, aż 24,8% osób oświadczyło, że nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej związanej z chodzeniem. Deklaracje dotyczące uprawiania sportu, pokrywają się z wynikami badania przeprowadzonego kilka lat wcześniej przez IQS w 2015r. w ramach sondażu telefonicznego. Tutaj na zadane pytanie: „Czy w ciągu ostatniego roku, uprawiał/ła Pan/i sport?” twierdząco odpowiedziało 65% osób, a aż 34% przyznało, że nie uprawiało aktywności fizycznej. Znaczenie ma tu również odsetek osób, które odpowiadały na pytanie o „przyszłe zamiary” rozpoczęcia ćwiczeń, pomimo negatywnych deklaracji w pytaniu pierwszym. Niestety, aż 17%ankietowanych odpowiadając: „nie ćwiczę”, zadeklarowało również: „nie zamierzam ćwiczyć”. „Jeśli nie chcesz czegoś zrobić, znajdziesz chcesz coś zrobić, znajdziesz sposób.”- Regina BrettJAKIE MAMY POWODY I WYMÓWKI, ŻEBY SIĘ NIE RUSZAĆ?Dla jednych aktywność fizyczna jest stałym elementem dnia lub tygodnia. Niektórzy po prostu nie są w stanie odmówić sobie sportu w jakiejkolwiek ilości. Ale są też osoby, które z wielu względów, nie ruszają się wcale. I choć zdajemy sobie sprawę z korzyści prozdrowotnych płynących z uprawiania sportu, istnieje długa lista powodów (wymówek), dla których tego nie 3 najpopularniejsze wymówki, o których słyszał chyba każdy: „nie mam czasu”,„nie chce mi się”,„nie mam na to pieniędzy”. Wystarczy chwila głębszej refleksji, aby zrozumieć, że tak naprawdę – nie są to problemy nie do przejścia."NIE MAM CZASU"We wspomnianym już badaniu IQS 9, aż 12% niećwiczących osób podało „brak czasu” jako powód braku aktywności fizycznejw czasie wolnym. Myślisz, że nie masz czasu? OK. Ale zastanów się, co robisz w czasie wolnym? Sprzątasz, gotujesz, oglądasz TV? Mamy na to radę! Jeśli możesz zrezygnować z ulubionego serialu i obejrzeć powtórkę, albo ćwiczyć w trakcie oglądania, albo… po prostumniej siedzieć na kanapie i patrzeć w TV – to z pewnością znajdziesz „ten czas” na zdrową aktywność wyjątkowo zapracowane, ale zorganizowane, mogą wplatać ćwiczenia w codzienne obowiązki. Wstaniesz 20 minut wcześniej i zyskasz czas, aby przejść 2-3 przystanki na piechotę w drodze do pracy. Twoje biuro mieści się na 4 piętrze? Świetnie się składa, bo zamiast windy – możesz ten dystans pokonać po schodach. Sprzątasz 3 razy w tygodniu? Odpuść ten jeden dzień na trening lub wplataj elementy gimnastyki w trakcie sprzątania – przysiady, podskoki, przeciwstawne wymachy rąk i nóg."NIE CHCE MI SIĘ"Ministerstwo Sportu i Turystyki przeprowadziło w 2015 roku „badanie jakościowe przyczyn podejmowania aktywności fizycznej i unikania jej przez kobiety (…)” z którego wynika, że kobiety z najmłodszych i najstarszych grup w dużej mierzenastawione są na przyjemności i nie lubią aktywności wymagających zmuszania kobiety miały również poczucie, że muszą rezygnować z innych, bardziej atrakcyjnych rzeczy, aby móc wprowadzić aktywność fizyczną do regularnego osób badanych przez IQS stwierdziło, że nie ma motywacji – dlatego nie ćwiczy. Kobiety z badania wspomnianego na początku zauważyły, że potrzebują różnego rodzaju zachęty i pomocy, aby mobilizować się do barierą w podejmowaniu ćwiczeń było lenistwo, brak motywacji oraz brak nawyku ruszania się, które (jeżeli już) odbywało się spontanicznie. W tym przypadku każdy rodzaj wymówki jest dobry, aby tylko nie iść ćwiczyć. Powiedz sobie „dość” i zacznij ćwiczyć od dziś – po MOTYWACJINajważniejsza jest odpowiedź na pytania: dla kogo uprawiam sport? Dlaczego potrzebuję aktywności fizycznej?Po co się ruszać?A właśnie po to, aby mieć (wbrew pozorom)więcej energii, siły, motywacji, wigoru. Aktywność fizyczna zapobiega wielu schorzeniom, zmniejsza skutki chorób, wzmacnia organizm. Wiele osób zaczyna to doceniać dopiero wtedy, kiedy pojawią się przykre następstwa całkowitego braku są również doświadczenia respondentów. Może ktoś uczestniczył kiedyś w zajęciach zbytnio obciążających albo monotonnych i się po prostu zniechęcił. Codzienna czy cykliczna aktywność fizyczna, nie musi być nudna. Nie przypadły Tobie do gustu zajęcia fitness? Spróbuj nordic walking lub biegania. Uważasz, że siłownia nie jest dla Ciebie? Zapisz się na squasha, popływaj w basenie, aktywuj się jeżdżąc na rowerze. Jeżeli nie lubisz ćwiczyć samemu – popytaj wśród znajomych i rodziny, czy ktoś chciałby Ci potowarzyszyć."NIE MAM NA TO PIENIĘDZY"Kwestia pieniędzy, to również częsty powód do wymówek. Oczywiście skojarzenie jest proste – nie mam pieniędzy, nie stać mnie, nie ćwiczę. Ale… kto powiedział, że chodzenie czy bieganie kosztuje? Gimnastyka w domu, trucht wokół osiedla – to równie cenne aktywności, które możesz uprawiać regularnie i za darmo. W przeciągu ostatnich lat pojawiło się mnóstwo siłowni w plenerze, na których zorganizujesz sobie trening. Ćwiczenia na świeżym powietrzu to świetna alternatywa codziennej czy w Twoim miesięcznym budżecie, naprawdę nie znajdzie się miejsce na wydatki wspierające zdrowie? Wydajemy niemałe pieniądze na niezdrowe nawyki – papierosy, chipsy, słodycze czy kolejne ubrania i gadżety. Podliczając miesięczny koszt takich wydatków, może się okazać, że rezygnując z niezdrowego nawyku, w portfelu zostanie spora ilość gotówki. A dzięki oszczędności, możesz spędzić miło czas ćwicząc w obiektach sportowo-rekreacyjnych. Czyli zamienić nawyki niezdrowe na te korzystne dla naszego problem braku pieniędzyniejednokrotnie podszyty jest faktycznym brakiem chęci do ćwiczeń i szukaniemnie do końca prawdziwych powodów. JAKIE JESZCZE MAMY WYMÓWKI, ABY NIE ĆWICZYĆ?Poniżej, przedstawiamy listę innych, popularnych wymówek (powodów), dla których nie chcemy ćwiczyć:1. Brak aktywnych znajomychRada: Zacznij ćwiczyć sam/a, nastaw się pozytywnie na aktywność fizyczną wykonywaną w pojedynkę, znajdź plusy takiej aktywności np. idziesz ćwiczyć, kiedy masz na to ochotę, o różnych godzinach, w różne dni. W trakcie takich ćwiczeń, masz czas, aby się odstresować, przemyśleć ważne kwestie, wyciszyć się. Nie musisz dziś biegać – tak jak to było z koleżanką: możesz wybrać rower, rolki, basen. Może się okazać, że taka aktywność przypadnie Tobie do gustu i zaczniesz ćwiczyć częściej. Czy zatem brak aktywnych znajomych to powód do wymówki? Absolutnie Brak wsparcia bliskichRada: Pamiętaj, że nikt za Ciebie nie wykona ćwiczeń i nikt za Ciebie nie będzie cieszyć się zdrowiem. Odpowiadając sobie na pytanie „dlaczego ćwiczę” musisz być przekonany, że robisz to dla siebie. Każda zmiana rozpoczyna się w głowie i jeśli Ty wiesz, że aktywność fizyczna jest Tobie potrzebna, to nie musisz tego udowadniać innym, prosić o zrozumienie lub pytać o zdanie. A już na pewno nie jest to dobra wymówka… Być może osoby bliskie, same nie mają chęci, motywacji i determinacji do ćwiczeń, dlatego nie mają też ochoty Tobie Ograniczenia zdrowotneRada: Skonsultuj się ze specjalistą w kwestii swojego zdrowia lub po przebytej kontuzji. Dowiedz się jak i co możesz trenować. Być może tylko strach Cię do tej pory ograniczał. Pamiętaj również, że istnieje wiele form aktywności, z których możesz korzystać, w tym ćwiczenia: aerobowe (np. trening cardio, spacerowanie, pływanie, koszykówka), anaerobowe (np. podnoszenie ciężarów, sprint) czy oporowe (urządzenia, przysiady, gumy treningowe). Specjaliści odpowiedzą na pytanie co ćwiczyć, a instruktorzy doradzą – jak to Obawa przed ośmieszeniemRada: Każdy kiedyś wykonuje pierwszy krok w nieznane. To przecież całkowicie normalna sprawa. Jeśli denerwujesz się na samą myśl, że na siłowni nie będziesz umiał obsłużyć przyrządów do ćwiczeń – poproś o pomoc instruktora. Ważne, aby wykonywać ćwiczenia poprawnie, ponieważ unikniesz w ten sposób przeforsowania czy kontuzji. Możesz również zapoznać się z informacjami dostępnymi w pamiętaj: ludzi nie zmienisz, ale swoje nastawienie owszem. Siłownia i fitness to miejsce, w którym się ćwiczy – to nie jest wybieg z ocenami, na którym zbierasz punkty za figurę, strój, płeć czy wiek. Masz nieidealną sylwetkę, tu i tam chcesz coś zmienić? Dobrze trafiłeś – obiekty sportowe oferują usługi dla wszystkich i zostały stworzone po to, abyś mógł cieszyć się treningami przez cały Nie pora na rozpoczynanie ćwiczeń. Teraz jest: lato, zima, przedwiośnie, za zimno, za ciepło…Rada: Zawsze znajdzie się powód, aby „ćwiczyć” lub „nie ćwiczyć”. Zawsze może „być na coś dzień” albo „nie być dnia na…”. Zatem odpowiadamy stanowczo – zawsze jest pora, aby zadbać o swoje zdrowie. Profilaktyka jest tym skuteczniejsza im szybciej stosowana. Ale nigdy nie jest za późno, żeby zacząć ćwiczyć. W lato czy zimę, na wiosnę czy jesienią, ubierasz się odpowiednio i po prostu idziesz się ruszać. Nie ma mowy o wymówkach. To tak jak z dietą – jeśli ją uzależniamy „od czegoś” to równie dobrze, możemy nigdy nie zmienić swoich nawyków żywieniowych, bo: „święta się zbliżają”, „latem są lody”, „bo zbliża się rocznica ślubu…”Ograniczenia są tylko w naszej głowie – tak jak wymówki i liczne powody, dla których nie ćwiczymy. Zacznij ćwiczyć już dziś z OK System. Z naszymi sportowymi Partnerami znajdziesz mnóstwo motywacji, nieograniczone możliwości spędzania aktywnie czasu wolnego, liczne atrakcje w obiektach sportowo-rekreacyjnych i… Po prostu sprawdź sam: jeszcze mamy do Ciebie pytanie:A jaki Ty masz powód – żeby się ruszać? 😊Dopasuj ofertę do potrzeb swojej firmyPiśmiennictwo:Poziom aktywności fizycznej Polaków 2018, Ministerstwo Sportu i Polaków deklaruje uprawianie sportu. Raport z Badanie jakościowe przyczyn podejmowania aktywności fizycznej i unikania jej przez kobiety metodą zogniskowanych wywiadów grupowych, Ministerstwo Sportu i Turystyki GfJ Polonia, 15 grudnia 2015.